Wizyta w Rakkaat Haukut

W maju tego roku na zaproszenie Raili Halme poleciałam do Helsinek odwiedzić fińskich przyjaciół związanych ze szkołą Rakkaat Haukut, ale przede wszystkim obejrzeć ich centrum opieki dziennej (świetlicę) dla psów.
Wzajemna sympatia pomiędzy nami nawiązała się podczas konferencji PDTE, którą miałyśmy, wraz z Pauliną i Dorotą, zaszczyt organizować w ubiegłym roku we wrześniu. Finowie przyjechali całą ekipą i nie tylko okazali się szalenie mili, lecz także ujęli nas swoim absolutnie pozytywnym podejściem do psów... i ludzi!
Centrum Rakkaat Haukut mieści się w piwnicach budynku mieszkalno-biurowego. Zajmuje w sumie ok. 120 m kw., z czego 70 m kw. ma sala świetlicy dla psów. Świetlica czynna jest od 7:30 do 17:00, a później w pomieszczeniu tym odbywają się zajęcia z zakresu szkolenia psów. Opiekunowie pracujący w świetlicy mają bardzo wysokie kwalifikacje uprawniające ich do zajmowania się psami – obowiązkowo muszą ukończyć kurs instruktorski szkoły Rakkaat Haukut. Absolutnie mnie to nie zdziwiło, ponieważ utrzymanie spokoju wśród psów przebywających w świetlicy prawie cały dzień, a tym samym zapobieganie zachowaniom agresywnym, wymaga olbrzymiego doświadczenia i specjalistycznych umiejętności z zakresu odczytywania mowy ciała psów i zapobiegania stresowi. Hessu powiedział nawet, że według niego szkolenie psów jest łatwiejsze niż nadzorowanie ich w świetlicy.
Dobór i przeszkolenie personelu wydają się być kluczowe dla sukcesu tego rodzaju miejsca. Obserwując, jak z psami w świetlicy radziła sobie młodziutka Edit Suominen nie mogłam wyjść z podziwu. Ta studentka socjologii związana jest z Rakkaat Haukut od 5 lat, gdy trafiła tu na w ramach praktyk szkolnych. Później została klientką centrum uczęszczając ze swoim psem na kurs posłuszeństwa, a następnie ukończyła kurs instruktorski. Gdy dzieliłyśmy się uwagami na różne tematy związane z psami miałam wrażenie, że rozmawiam z bardzo doświadczoną i empatyczną osobą, rozumiejącą znaczenie stresu u psów, przyczyny agresji i wagę sygnałów uspokajających, a także potrafiącą z powodzeniem ich używać w praktyce. Wiedza i umiejętności personelu świetlicy są tak ważne, że Raili ma problem ze znalezieniem odpowiednich ludzi, mimo, że ma kolejkę chętnych do pozostawiania swoich psów w ciągu dnia w centrum Rakkaat Haukut. „Gdybym miała więcej przeszkolonych osób otworzylibyśmy drugą świetlicę w Helsinkach” – mówi Raili. „Chętnych do tej pracy jest wielu, ale większość z nich ‘ma olbrzymie doświadczenie’ i ‘wie wszystko o psach’. Szukamy osób z otwartymi umysłami, takich, którzy będą chętni, by uczyć się od nas postępowania z psami, i nie będą stosować tradycyjnych metod.”
Wróciłam z Helsinek z głową pełną wrażeń i marzeń. Prowadzenie świetlicy dla psów nie jest łatwe, ale jeśli ktoś wie co robi, może stać się doskonałym zajęciem pozwalającym pogodzić pracę zawodową z pasją do psów. Myślę, że wielu właścicieli psów w Polsce chętnie oddawałoby swoje zwierzaki do tego rodzaju centrum opieki, jeśli mieliby zaufanie, że ich pupile traktowani są tam z najwyższą troską. Świetlica dla psów jest idealnym rozwiązaniem w przypadku zwierzaków, które nie mogą lub nie potrafią zostawać same w domu. Bez wątpienia regularny kontakt z innymi psami i obcymi ludźmi zwiększa kompetencje społeczne psa i zapobiega lękom i agresji.
Dodam jeszcze, że nie widziałam w Helsinkach psów na obrożach metalowych i krótkich smyczach. Większość z nich wyprowadzana jest na szelkach i na długich smyczach, umożliwiających swobodne spacerowanie. I nie widziałam psów, które by ciągnęły.
Wielką przyjemnością było też dla mnie poznanie Happy, suczki należącej do Adelaide Lonnberg. Wcześniej miałam okazję oglądać wiele filmów z Happy, ilustrujących rozwój szczeniaka i budowanie jego pewności siebie. Myślę, że ta mała morelowa pudliczka (słodka miniaturka mojego Gifa) i jej niezwykła właścicielka zasługują na oddzielny wpis w moim blogu.
Thank you Raili and the Rakkaat Haukut team for hosting me!




